Taylor o swoich urodzinach i nowej płycie
13:25Wczoraj Taylor świętowała swoje osiemnaste urodziny w Nashville. Tylko zaproszone osoby mogły pojawić się na przyjęciu. W ciągu kilku dni przed tym wydarzeniem Taylor dowiedziała się, że jej debiutancki album pokrył się podwójną platyną, jej kawałek "Our song" wspiął się z szóstego miejsca listy przebojów billboardu na pierwsze, a ona sama została nominowana do nagrody Grammy! Zdecydowanie było co świętować.
Taylor powiedziała, że uważa te urodziny za "po prostu kolejne urodziny", cieszy się jedynie na możliwość uczestniczenia w wyborach. Przyznała też, że "w tym roku mam wiele do świętowania". Jedną z rzeczy, za które jest wdzięczna, są jej rodzice, którzy wspomagają ją we wszystkim. Taylor zdradziła, że pewność siebie zawdzięcza matce: "Gdy miałam jakiś projekt lub prezentację do szkoły, jak w czwartej klasie, potrafiłyśmy nie spać całą noc i ćwiczyć wszystko, co miałam mówić".
Taylor przyznaje, że mimo iż napisała mnóstwo miłosnych piosenek i żartuje sobie na koncertach, że chłopcy nie powinni z nią zadzierać, bo napisze o nich piosenkę, to naprawdę miała tylko jednego, oficjalnego chłopaka. "Mam skłonności do używania wyobraźni, biorąc jedną rzecz, choćby jedynie rozmowę, i przekształcając ją w całą piosenkę".
Taylor przygotowuje się do nagrania drugiej płyty, na którą napisała już ponad 20 piosenek, jedną z Colbie Caillat. "Gwarantuję, że ta płyta przebije poprzednią. Chcę, żeby to była lepsza kontynuacja pierwszej. Nie mam zamiaru zaskakiwać ludzi, nagle zmieniając styl".

0 komentarze