
Witajcie na pierwszej polskiej stronie o Taylor Swift, która działa od 2007 roku! Tylko tutaj znajdziecie najnowsze newsy o tej utalentowanej artystce!
Od grudnia 2017 roku blog przeniesiony pod nowy adres:
taylorswift.blog.onet.pl --->
lovely-taylorswift.blogspot.com
26 komentarze
Dziewczyny nie wiecie czy gdzieś można znaleźć "out of the woods" na żywo z trasy 1989?
OdpowiedzUsuńTeż bym była zainteresowana. Bardzo mi się podoba ta wersja, którą teraz śpiewa w końcówce. Na Youtube nie ma co szukać.
OdpowiedzUsuńSwoją drogą, to przykre, że ludzie już się pokapowali, że wszystko kasują i nie chcą ryzykować swoich kont i coraz mniej osób w ogóle coś wrzuca z nowych koncertów :(
Szkoda, strasznie chciałam usłyszeć pełną wersję tego https://www.youtube.com/watch?v=UldaApNxCY0 :(
OdpowiedzUsuńCzyli jedyna nadzieja w jakimś dvd z tej trasy.
Jeszcze jest opcja dorwania jakiegoś filmiku na yt tuż po koncercie, zanim skasują. A dvd ma ponoć być.
OdpowiedzUsuńMoże odpuśćcie sobie ściganie filmików z trasy, jeśli Taylor nie chce, żeby były na youtubie.
OdpowiedzUsuńLuthien, wiem, ze ogladasz duzo seriali w oryginale, bez lektora itp, mozglabys mi powiedziec skad je pobierasz? zalezy mi na dobrych jakosciowo filmach. dzieki!!
OdpowiedzUsuńTorrenty są twoją jedyną drogą. Przede wszystkim kickass lub piratebay. Od wieków nie pobierałam z bezpośrednich linków, więc już nawet nie wiem, jakie są teraz dobre strony z bezpośrednimi linkami.
OdpowiedzUsuńKiedy Taylor coś takiego powiedziała? Sama linkuje różne filmiki, a IFPI je potem kasuje.
OdpowiedzUsuńOstatnio przez IFPI swoje konto na vimeo stracił Joseph Kahn (reżyser BS, BB i WD) za to, że opublikował tam... swoje własne teledyski. To nie jest normalne.
Wiadomo, że Taylor nie jest tu bez winy, bo ona lub ktoś z jej ludzi musiał zatwierdzić tę umowę, która pozwala IFPI kasować wszystko, co leci. Ochrona muzyki ochroną muzyki, ale to, co się teraz dzieje, przekracza nie tylko wszelkie granice, ale i też nie ma kompletnie sensu. Ludzie tracą konta za użycie w tagach swojego postu słów 'taylor swift', bo te słowa są znakiem towarowym.
Jak jestem w złym nastroju, to się zastanawiam, co Taylor by zrobiła, gdyby nagle wszyscy fani zgodnie postanowili porzucić swoje strony fanowskie, przestali robić gify, edity, publikować filmiki, emocjonować się nowym gościem specjalnym, którego zaprosiła na scenę, dzielić się zdjęciami (te przecież też są objęte prawem autorskim), dzielić się swoimi ulubionymi linijkami z piosenek na twitterze (kolejna rzecz objęta prawem autorskim) i ogólnie rzecz biorąc zapewniać jej gigabajty darmowej promocji na całym świecie.
Jako kogoś, kto studiował marketing, najbardziej jednak mnie śmieszy, jak firmy typu EOS usuwają wszystkie filmiki i gify swojej reklamy z Taylor z tumblr i yt, żeby przypadkiem nie trafiła do milionów odbiorców CAŁKIEM ZA DARMO. W końcu nie po to wydali na kontrakt z Taylor miliony dolarów, żeby teraz jakieś nastolatki z Ameryki chciały kupić ich balsam do ust. JFC.
Dzięki na odpowiedz! :) właściwie chodzi mi o pobieranie od razu całych sezonów
OdpowiedzUsuńTrue. A poza tym biorąc pod uwagę, że Taylor nie ma w planach przyjechać do Polski a najbliżej daje koncerty w Niemczech to to jest jedyna opcja, żeby fani z Polski mogli zobaczyć choć fragmenty tej trasy. Poza tym całe Fearless tour jest na yt do tej pory i jakoś Taylor to nie przeszkadza...
OdpowiedzUsuńJuż trochę przesadzają, takie blokowanie wszystkiego tylko zniechęca fanów :(
https://mobile.twitter.com/taylorswift13/status/2014928154 o co jej chodziło? To miało być obrazliwe czy jak?
OdpowiedzUsuńTo był żart w odniesieniu do tego tweeta Demi, że wyda perfumy i nazwie je "Śmierć": https://twitter.com/ddlovato/status/2014189900
OdpowiedzUsuńI jeszcze - nawet fani z USA, którzy byli na kilku koncertach, oglądają te filmiki, bo są nowi goście specjalni i piosenki w części akustycznej. Na dvd tego wszystkiego nie będzie.
OdpowiedzUsuńA IFPI kasuje nie tylko filmiki z tej trasy, bo znam osoby, które straciły konta za filmiki z 2007 roku. Oni nie chronią muzyki Taylor, tylko tak naprawdę usuwają z internetu całą historię jej kariery.
Takie działania mogą się jeszcze obrócić przeciwko Taylor. Przecież ona ma ma PR i fanów których pozazdrościć mogą inne gwiazdy w USA. A co to wogóle jest IFPI?
OdpowiedzUsuńJakaś organizacja non-profit działająca na zlecenie rynku muzycznego.
OdpowiedzUsuńTo mógłby mi ktoś napisać, o co w tym chodzi? Ktoś z ludzi Taylor podpisał jakąś umowę z IFPI, na mocy której filmiki z jej trasy nie mają być na youtubie? I jaki miał być tego cel? Żeby ludzie chodzili na koncerty zamiast oglądać występy w sieci?
OdpowiedzUsuńTeż tego nie rozumiem... Jakby brakowało publiczności na koncertach, bez przesady, bilety się sprzedają w ciągu dosłownie paru minut. Może się boją , że dvd się nie będzie potem sprzedawać ( w co szczerze wątpię).
OdpowiedzUsuńPoprzewracało się we łbie. To dzięki takim smaczkom jak zaproszenie Lisy Kudrow na scenę sprawia , że kochamy Taylor więc blokowanie tych filmików to bardzo kiepska polityka. Osobiście mam nadzieję, że Taylor nie ma z tym nic wspólnego i , że to nie jest jej pomysł, ale ciężko w to uwierzyć biorąc pod uwagę, że to ona jest tutaj dla nich "kurą znoszącą złote jaja" i na pewno muszą się liczyć z jej zdaniem.
I jeszcze ta cała jej gadka o tym, że za sztukę się płaci też jest niesmaczna. Dla mnie i pewnie wielu innych fanów, 60 zł za płytę to dość znaczący wydatek , podczas gdy jej na pewno niczego nie brakuje w kwestiach finansowych.
No niestety Amerykanin musi pracować 1-2 godziny, żeby zarobić na płytę, a Polak całą dniówkę... Ta sytuacja akurat nie ma nic wspólnego z Taylor, ale odbija się bezpośrednio na nas, bo z taką sprzedażą płyt, to ona nigdy do nas nie przyjedzie.
OdpowiedzUsuńTaylor wydaję się trochę ciągnąć w stronę rocka... nie obraziłabym się gdyby na nowej płycie poeksperymentowała z tym gatunkiem:) Chociaż pewnie na nową płytę trochę poczekamy...
OdpowiedzUsuńAkurat jeśli chodzi o płacenie za sztukę, ma to pewien sens. Taylor ma taką pozycję w przemyśle muzycznym, że może próbować wprowadzać pewne zmiany (np. ta sprawa z Apple). Jeśli jakiś mało znany artysta stwierdziłby, że nie chce, żeby jego muzyka była w necie, to trudniej by mu było zyskiwać popularność, ale jeśli zrobi to Taylor, to może w ten sposób pomóc właśnie takim mało znanym artystom. Wytwórnie płytowe zgarniają duże dochody z pieniędzy za płyty.
OdpowiedzUsuńJa myślę, że nowej płyty możemy spodziewać aię już pod koniec 2016 roku, bo Taylor już zaczęła ją planować :) a ty, Luthien, jak myślisz?
OdpowiedzUsuńPłyta będzie w październiku/listopadzie 2016. Myślę, że można być o to spokojnym, bo Taylor już zaczęła o niej mówić. Ja osobiście staram się nie mieć żadnych oczekiwań i modlę się, żeby nie był to dance pop.
OdpowiedzUsuńA to nie jest tak, że torrenty = udostępnianie?
OdpowiedzUsuńUdostępnianie następuje jedynie podczas ściągania, potem kasujesz torrent z programu i nic nie jest udostępniane, chyba że chcesz udostępniać. Nikt cię w Polsce nie będzie ścigał za ściąganie zagranicznych seriali. Uważałabym jednak z polskimi filmami i serialami, szczególnie jeśli ktoś mieszka w akademiku.
OdpowiedzUsuńCo do Apple, to się zgadzam. Ale kasowanie filmików z koncertów Taylor nijak przekłada się na pomoc innym artystom. Niezależnym i mniej znanym artystom najbardziej pomogłoby, gdyby ich wytwórnie przestały zabierać im 80% zarobków ze sprzedaży płyt czy streamingu na Spotify i Youtube.
OdpowiedzUsuńE tam, dance pop jest fajny, ja bym chciała poznać Tay w takiej odsłonie :) no i przydałaby się choć jedna piosenka country! Chętnie posłuchałabym też czegoś w klimacie R&B albo rocka na nowym albumie :) ale to z R&B to chyba niemożliwe :/
OdpowiedzUsuń