"Look what you made me do"
08:01Ukazał się pierwszy singiel z nowej płyty "Reputation" - "Look what you made me do".
https://www.youtube.com/watch?v=3K0RzZGpyds
Ukazał się pierwszy singiel z nowej płyty "Reputation" - "Look what you made me do".
https://www.youtube.com/watch?v=3K0RzZGpyds
Witajcie na pierwszej polskiej stronie o Taylor Swift, która działa od 2007 roku! Tylko tutaj znajdziecie najnowsze newsy o tej utalentowanej artystce!
Od grudnia 2017 roku blog przeniesiony pod nowy adres:
taylorswift.blog.onet.pl --->
lovely-taylorswift.blogspot.com
25 komentarze
Sam nie wiem co o tym myśleć, chyba muszę przesłuchać jeszcze raz jak się wyśpię
OdpowiedzUsuńZgadzam się z opinią znalezioną w internecie, że Harris zamordował Taylor i podstawili cyborga o.o
OdpowiedzUsuńPiosenka nie jest zła, ale to wszystko dookoła... nowa Taylor, seriously, znowu? Zamiast "Shake it off" będzie album pełen hejtu
3 lata. Nie ma jej 3 lata i dostajemy to : look what you made me do look what you made me do look what you made me do look what you make me do.
OdpowiedzUsuńKiedyś pisała teksty.
Już na poprzedniej płycie lubiła się powtarzać :)
OdpowiedzUsuńCóż, dostałam to, czego się spodziewałam. Co tam pierwszy singiel, Wanegbt i SIO były podobnie żenujące. Bardziej mnie interesuje reszta albumu.
OdpowiedzUsuńZwrotki, bridge i prechorus są super ale ten refren :O chociaż nie mogę powiedzieć, wpada w ucho... Po jednym przesłuchaniu słyszę go cały czas w głowie :-P
OdpowiedzUsuńCzegoś innego się spodziewałam, żywszego. Chyba będzie u mnie podobnie jak z SIO gdzie na początku, po pierwszym przesłuchaniu mi się nie spodobała, ale potem się przekonałam. Dobra promocja i będzie sukces. Mam nadzieję, że będzie II singiel przed 10 listopada i że cała płyta nie będzie utrzymana w tym mrocznym klimacie.
OdpowiedzUsuńMi się mega podoba mroczny klimat bo kocham taką muzykę z pazurem ale żeby to miało melodie :O cała piosenka ma za wyjątkiem refrenu [*]
OdpowiedzUsuńRefren jest straszny przypomina mi piosenkę której nie znoszę tj no Megan Trainor I wgl jest filmik o nowym sposobie kupowania biletów na koncerty tag. Trzeba zbierać punkty na oficjalnej stronie
OdpowiedzUsuńChyba jeszcze nigdy Taylor mnie tak bite zawiodła. Ta piosenka jest jak jedna z wielu i w dodatku tak mroczna... Prawda, że stara Taylor umarła. Czekam na album, ale jak na razie to nie mam dobrego odczucia. Szkoda
OdpowiedzUsuńMnie tak nie zawiodła**
OdpowiedzUsuńTen cały buntowniczy obraz po prostu trochę mi nie pasuje do 27 letniej osoby. Mam nadzieje ze reszta albumu będzie normalna, bo średnio mam ochotę słuchać piosenek takich jak ta, która jest według mnie pełna negatywnych uczuć. Nie przemawia do mnie ten nowy image i "the old taylor is dead".
OdpowiedzUsuńJa czekam na album, jeśli jednak będzie całość w takim klimacie będzie to ostatnia płyta Taylor jaka kupię.
OdpowiedzUsuńA ja uważam, że klimat noir jest nawet fajny:). Refren to porażka, ale poza tym nie ma tragedii jaką w mojej opinii jest i był SIO (dalej tego nie lubię, choć toleruję;p). Czekam na resztę albumu;)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście Taylor się za bardzo wkręca w hejt. Myślałam, że po shake it off przestanie się skupiać na hejterach, a tutaj proszę. Sama sobie zaprzeczyła. Jej wizerunek jest teraz niespójny.
OdpowiedzUsuńJa bym tego nie nazwała buntowniczym obrazem. Wg mnie po prostu hejt jest tak ogromny i tylu zawistnych w branży, że Tay już nie wytrzymała po tylu latach gnębienia i właśnie teraz przechodzi przez ten kulminacyjny czas i za pomocą muzyki to wyraża. To jak coś w formie terapii. Po prostu wyraża publiczny sprzeciw. Każdy z nas zmienia się pod wpływem różnych osób, środowisk i wydarzeń. Jeśli ciągle cię krytykują, obrażają z zazdrości itp i ty ciągle się na kimś rozczarowujesz to w pewnym momencie zgromadzone frustracje, złość itp muszą dać upust.
OdpowiedzUsuńJa się jej wcale nie dziwie, każdy by w końcu wybuchł, a sama piosenka wchodzi bardzo. I na pewno podoba mi się 100x bardziej niż SIO albo WANEGBT
OdpowiedzUsuńCzy ktoś z Was mógłby podesłać mi link do pobrania piosenki jeśli taki jest? Będę bardzo wdzięczna.
OdpowiedzUsuńCo do piosenki. Na razie jestem zawiedziona. Nie wiem co najbardziej mnie denerwuje. Czy refren, czy ta okropna energia nienawiści jaka bije od tej piosenki i sprawia, że aż źle się po niej czuje. Liczę też na to że przesłucham jej wiele razy i jakoś w końcu mi się spodoba... Oczywiście pokładam wielkie nadzieje w reszcie albumu. :]
Właśnie! Pierwszy singiel zawsze był średni w wykonaniu Taylor :-) Podoba mi się stylizacja tej piosenki, ale nie znoszę powtarzania... Głowa może pęknąć od ciągłego "look what you made me do". Ogólnie czekam na album i wierzę, że znajdziemy tam perełki <3
OdpowiedzUsuńA u mnie jak zwykle. Osłuchałam się i już mi się podoba. Po prostu musiałam przejść pierwszy wstrząs, a teraz kiedy znam tekst i posłuchałam kilka razy jestem zachwycona. Ulubiony moment i chyba też słowa:
OdpowiedzUsuńBut I got smarter, I got harder in the nick of time
Honey, I rose up from the dead, I do it all the time
I've got a list of names and yours is in red, underlined
I check it once, then I check it twice (oh)
oraz
I don't trust nobody and nobody trusts me
I'll be the actress starring in your bad dreams
I don't trust nobody and nobody trusts me
I'll be the actress starring in your bad dreams
Uwielbiam jak to śpiewa i sposób w jaki to robi. No ale jest też linijka za mocna jak dla mnie...
"I'm sorry, the old Taylor can't come to the phone right now
"Why? Oh, 'cause she's dead!" (Oh) - źle mi się to kojarzy :(
Mi zasadniczo podoba się mrok tej piosenki, ale powtarzający się refren jest irytujący. Szkoda, że ta piosenka ma być odpowiedzią na tą cała dramę, bo tak jak ktoś wcześniej tu wspomniał - to za bardzo nie pokazuje jej siły tylko raczej to, że przejmuje się tym, co inni o niej myślą. Z drugiej stron jeśli reszta albumu ma być utrzymana w tym klimacie (chodzi mi o muzykę i nastrój), to mi to odpowiada. Prawda jest taka gdyby nie ta cała afera z Kayne i Kim, myślę, że słowa tej piosenki można by było interpretować jako bardzo wiele różnych rzeczy, bo mimo wszystko jest dość uniwersalny.
OdpowiedzUsuńAle zdecydowanie nie podoba mi się cała ta akcja z biletami i fakt, że żeby pojechać na koncert trzeba kupować merch i rzeczy z oficjalnej strony :(
Piosenka wpada w ucho po kilkukrotnym przesłuchaniu ale drażni mnie ten refren. Jednak poczekam na nowy album, bo na pewno będzie całkiem coś innego niż do tej pory tworzyła Taylor.
OdpowiedzUsuńJestem zawiedziony. Tyle czekania na coś takiego. Już nie chodzi nawet o tekst czy muzykę, ale te wokale. Za chwilę Taylor przeżuci się na rap. Płyty na premierę na pewno nie kupię, a jak więcej będzie takich utworów to później też nie.
OdpowiedzUsuńWracam na wywalczone wczoraj pole position, żeby dodać swoje trzy grosze na temat tego utworu, albumu i ogólnie moich uczuć związanych z powrotem Taylor. Jeśli ktoś ma za dużo czasu to zapraszam do czytania i dyskusji :)
OdpowiedzUsuńCo do tematyki można się sprzeczać. Dla niektórych wyciąganie sprawy sprzed roku będzie dowodem małostkowości i niedojrzałości, dla innych autentyczności uczuć Taylor. Myślę, że po zeszłorocznym zamilknięciu po aferze z Kim i Kanye, wszyscy fani i tak już wiedzieli, że ten temat pojawi się na płycie. Ja stoję murem za Taylor, w zupełności popieram chęć obrony jej własnego imienia, ale miałem nadzieję, że spór z tą "sympatyczną" parką nie stanie się leitmotivem całego nowego albumu. Niestety patrząc na tytuł i dotychczasowe materiały promocyjne wiele wskazuje, że tak właśnie będzie...
Zabiliście ją, dawna Taylor jest martwa, ale ta nowa będzie mądrzejsza i silniejsza? Brrrr... Pomijając słuszność roztrząsania afery o której większość już zapomniała, tekstowo to całkiem dobry utwór, nie podoba mi się tylko kilka zbyt dosłownych docinków w stronę swojego nemezis(tilted stage?), ja tam wolę subtelniejsze metafory:
You ask me for a place to sleep
Locked me out and threw a feast
Ale tak naprawdę do tej pory wszystko jest dobrze. Jak dla mnie głównym problemem tego singla jest warstwa muzyczna. Zaczynając od wokalu: jakieś recytowane zwrotki i quasi-rapowany refren i bridge, śpiew w zasadzie tylko w przedrefreniu(pre-chorus no). Ja już sam nie wiem czy ta nowa Taylor ma być piosenkarką czy raperką? Ta wstawka rapowa w SIO nie raziła mnie zupełnie bo była mocno sarkastyczna(This sick beat... to the fella over there with the hella good hair) a tutaj zupełnie nie pasuje mi to do charakteru utworu. Po tych plotkach o współpracy z Drakiem zacząłem wyobrażać sobie Taylor nawijającą na trapowym biciwie i to był koszmar. Tutaj tego nie uświadczymy, ale w zamian przez większą część utworu słyszymy coś co do złudzenia przypomina Black Eyed Peas/Fergie sprzed 10 lat. Razi też intro i te "przerażające" wstawki, jakby wyciągnięte z Halloweenowego odcinka specjalnego jakiegoś serialu z Disney Channel. Po poziomie jaki Antonoff zaprezentował na albumie Lorde, trzeba to uznać za sporą wtopę...
Ogólnie nie jest źle jak twierdzą niektórzy, ale jak na to przedłużone oczekiwanie dostaliśmy produkt który rozczarowuje. Zgadzam się, że single zapowiadające album nigdy nie były mocną stroną Taylor, ale zarówno "Wagabunda" jak i Shake It Off(o Mine nie wspominając) zrobiły na mnie dużo lepsze wrażenie. Mam nadzieję, że album pójdzie w innym kierunku zarówno jeśli chodzi o muzykę jak i tematy tekstów i nie zawiedzie naszych oczekiwań.
Ciekawostka. Wideoklip Perry do Swish swish (z Narodowym na początku) ma mniej więcej tyle samo mln co lyric video Taylor ha ha ha 35 mln w ciągu 2 dni - lyric video Ooooo vs wideoklip :)
OdpowiedzUsuń