"Call It What You Want"
08:16https://www.youtube.com/watch?v=V54CEElTF_U
https://www.youtube.com/watch?v=V54CEElTF_U
Witajcie na pierwszej polskiej stronie o Taylor Swift, która działa od 2007 roku! Tylko tutaj znajdziecie najnowsze newsy o tej utalentowanej artystce!
Od grudnia 2017 roku blog przeniesiony pod nowy adres:
taylorswift.blog.onet.pl --->
lovely-taylorswift.blogspot.com
32 komentarze
Wreszcie jakiś bogatszy tekst. Natomiast brzmienie jest dla mnie bardzo ubogie... znowu śpiewa tylko w dwóch fragmentach, poa tym jest to coś na kształt „rapu”? Pomyśleć, że osoba która pisała kiedyś tak piękne melodie, teraz wypuszcza coś takiego. :-(
OdpowiedzUsuńLuthien a Ty co sądzisz? :-)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie najlepszy singiel z Reputation do tej pory
OdpowiedzUsuńTeż uważam, że najlepszy, chociaż nadal nie uważam że dobry. Ale tendencja jest wzrostowa! ;-)
OdpowiedzUsuńa jak dla mnie super, nie mogę przestać zapętlać u siebie tej piosenki. i uważam, że wcale to nie jest ubogie a piękne w swojej prostocie.
OdpowiedzUsuńco więcej jak tego słucham to cały czas się uśmiecham bo to wreszcie piosenka o zwykłym szczęściu z kimś , a nie jak to Taylor ma w zwyczaju pisać teksty typu "no jesteśmy zakochani ale to się zaraz rozwali, nie mamy szans", więc chyba w końcu jest szczęśliwa.
OdpowiedzUsuńCzy mogłabym prosić kogoś o przetłumaczenie tekstu refrenu? Nie mogę tego zrozumieć.
OdpowiedzUsuńCause...
OdpowiedzUsuńMy baby's fit like a daydream
Walking with his head down
I'm the one he's walking to
So call it what you want, yeah
Call it what you want to
My baby's fly like a jet stream
High above the whole scene
Loves me like I'm brand new
So call it what you want, yeah
Call it what you want to
Bo...
moje kochanie jest dopasowane jak sen na jawie
Chodzi z głową spuszczoną w dół
To ja jestem tą do której idzie
Więc nazwij to jak chcesz, tak
nazwij to jak chcesz
Moje kochanie lata jak prąd strumieniowy
Wysoko ponad tym wszystkim
Kocha mnie jakby była całkiem nowa
Więc nazwij to jak chcesz, tak
nazwij to jak chcesz
Wykańcza mnie monotematyczność Taylor. Trzecia piosenka z kolei o Joe, wszystkie identyczne, "on jest taki super, taki wyjątkowy, moi byli mnie zawiedli, ale nasza miłość jest inna i jest mi cudownie". Fajnie, dobrze słyszeć - ale żeby od razu cały album o tym pisać?
OdpowiedzUsuń1989 drażnił mnie tak samo, wszystko na jedno kopyto, Red też w koło Macieju o jednym. Brakuje jakiegoś oddechu na tych albumach, zmiany narracji, zmiany perspektywy.
Z tego samego zresztą powodu nie jestem w stanie słuchać nowego albumu Sheerana. Wszystkie piosenki o Cherry są z jednej sztancy, używają tych samych słów, obrazów, skojarzeń.
A muzycznie "Call It What You Want" jest dla mnie za blade. Nie ma ani jednej frazy która zapadałaby w pamięć - Gorgeous miało przynajmniej swoje momenty.
Porównując ten album do "Speak Now" trudno uwierzyć, że oba napisała jedna i ta sama osoba.
Dziękuję bardzo (nie chcący dałam komentarz nie pod tym postem co chciałam) :)
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemna piosenka, głos Taylor brzmi bardzo ciepło. Moim zdaniem jest mało wyróżniająca, równie dobrze mogło by mieć taką piosenkę np: Chainsmokers czy inny wykonawca
OdpowiedzUsuńMmm...to co tu robisz? skoro to już trzeci album, który tak bardzo Ci się nie podoba?
OdpowiedzUsuńŚledzę karierę Taylor od początku i lubię ją śledzić dalej. I choć coraz mniej mnie pociąga kierunek, w którym ona zmierza, to chętnie obserwuję rozwój Taylor jako osoby i jako kompozytora.
OdpowiedzUsuńA że nie wszystko mi się podoba... Chyba nie musi.
Czuję pozytywne vibesy z tej piosenki, takie niby nic dobre na chillout :)
OdpowiedzUsuńA ja właśnie na to czekałam. Szczęśliwa Taylor, ten ciepły głos i brak smutnych odniesień. Może i jest monotematyczna, ale osobiście mnie to nie boli. Reputation przybywaj już!!!
OdpowiedzUsuń"nie wszystko"... chyba nic się nie podoba :P przykro.
OdpowiedzUsuńMoja ulubiona z dotychczasowych. Klimatem idealna na późną jesień/zimę. Parę żenujących linijek, ale mogę je przeżyć. Dobija mnie tylko ciągle wałkowanie konfliktu z Kim i Kanye, jakby to była najbardziej tragiczna rzecz, jaka jej się w życiu przydarzyła (rme).
OdpowiedzUsuńDokładnie mnie też jej monotematyczność nie boli, tak to jest, że jak człowiek przeżywa jakaś rzecz to chce o niej mowić w kółko. A jeśli chodzi o fragment z Kim i Kayne to wydaje mi się, słuchając nie warto tego tak bardzo odnosić tylko do nich i tylko do życia Taylor. Kiedy usłyszałam ten fragment - "I brought a knife to a gunfight They took the crown, but it's alrigh" myślałam raczej o swoich przeżyciach związanych z jakimiś niefajnymi ludźmi, a nie o Taylor jako tej ciągle walczącej. Myślę, że przejmowanie się tymi wszystkim dramami i konfliktami tylko je podkręca, Taylor będzie je podkręcać bo to jej zapewnia większy rozgłos, co jest bardzo słabe, ale tak robi bardzo wiele sławnych ludzi obecnie.
OdpowiedzUsuńSama piosenka jest świetna do chillowania i nie wiem dlaczego ale mi przypominała trochę You are in love. W dlaszym ciagu jestem mega ciekawa calej płyty.
A mi najmniej podoba się właśnie Georgous, zbyt cukierkowa jak dla mnie w brzmieniu i podobna do stylu 1989. Reputation to będzie coś zupełnie odmiennego od poprzednich albumów i dobrze, ale mam nadzieję, że jednak rap nie będzie stylem przewodnim bo wolę Taylor popowo-country. LWYMMD jako piosenka mnie zaskoczyło, takiego klimatu w życiu się nie spodziewałam po Tay i to na I singiel, ale teledysk rozwalił system i piosenka dla mnie ogólnie ok, RFI w brzmieniu o niebo lepsze i teledysk dla mnie świetny. Jeszcze lepiej mi się jej słucha gdy oglądam teledysk. No i CIWYW też w sumie mi się podoba, bo znowu coś innego i odróżnia się od poprzednich wydanych piosenek i ma inny klimat. Jak narazie dla mnie najlepsza RFI, a teledysk oczywiście LWYMMD! Mam jednak nadzieję, że Reputation nie będzie cała utrzymana w takim mrocznym klimacie ;) I mocno liczę na perełki w stylu Sparks fly czy Out of the woods czy Blank space :)
OdpowiedzUsuńJaka monotematyczność? Przecież LWYMMD jest zupełnie czymś innym..Coś nowego..nie w stylu dawnej Taylor. Mnie bardzo tym zaskoczyła. Dopiero po kilkukrotnym przesłuchaniu tej piosenki zaczęlam ją lubić. W zasadzie teledysk zrobił całą robotę.
OdpowiedzUsuńCzy wiecie gdzie można już zamówić albo gdzie będzie można kupić album w wersji z magazynem? Do tej pory był dostępny na stronie Empika, ale niestety już nie jest :(
OdpowiedzUsuńWiecie coś na temat wycieku albumu?
OdpowiedzUsuńKurde faktycznie nie jest dostępny na stronie Empika... Cudownie..miałam właśnie dzisiaj zamówić :( ale skąd się tam wzięło aż tyle recenzji?? Może to przez to wycofali...
OdpowiedzUsuńPodobno album już wyciekł...
OdpowiedzUsuńNie wyciekł jeszcze. Jeśli wycieknie, to na pewno wrzucę link.
OdpowiedzUsuńA jest chociaż jakaś w miarę wiarygodna tracklista?
OdpowiedzUsuńAlbum Taylor już jest znowu dostępny na stronie Empika. http://www.empik.com/reputation-swift-taylor,p1160761235,muzyka-p
OdpowiedzUsuńPatrzcie z jakim komentarzem:
"Informujemy, że z powodu absolutnego zakazu sprzedaży albumu przed datą 10.11.2017 przesyłki mogą dotrzeć z opóźnieniem tj. w poniedziałek 13.11.2017" - coś czuję, że album tym razem nie wycieknie :P
Tak na 95%, niektóre piosenki mogą być nie po kolei:
OdpowiedzUsuń1) …Ready For It?
2) Getaway Car
3) So It Goes
4) This Is Why We Can’t Have Nice Things
5) Dress
6) Look What You Made Me Do
7) Dancing With Our Hands Tied
8) Gorgeous
9) End Game ft. Ed Sheeran and Future
10) Don’t Blame Me
11) King Of My Heart
12) Delicate
13) I Did Something Bad
14) Call It What You Want
15) New Year’s Day
Skąd to wiadomo?
OdpowiedzUsuńSecret Sessions...
OdpowiedzUsuńLuthien, nie boisz się, że znowu będą Cię zgłaszać do Taylor Nation? XD
OdpowiedzUsuńLmao nie boję się. Co mi mogą zrobić?
OdpowiedzUsuń