Taylor Swift o sobie

12:30

Tekst pochodzi ze strony MySpace.

"Od dwunastego roku życia gram na dwunastostrunowej gitarze. 
Po pierwsze i przede wszystkim jestem autorką tekstów piosenek. 
Nigdy nie napisałam niczego, czego tak naprawdę nie myślałam. 
Mam obsesję na punkcie tekstów piosenek.
Kocham Tennessee.
I rozmowy z ludźmi.
Urodziłam się 13 grudnia 1989.
Trzynastka to mój szczęśliwy numer.
Mogłabym opowiedzieć wam o NAPRAWDĘ dziwnych zbiegach okoliczności związanych z tą liczbą...
To długa historia, pokrótce - 13 jest dobra.
Jestem najbardziej kochającą rywalizację osobą, jaką znam.
Nigdy nie trenowałam żadnego sportu, więc chyba można powiedzieć, że muzyka jest moim sportem.
Uwielbiam ludzi, którzy są dla mnie mili, nigdy nie byłam osobą, która mówiła: "Wszyscy myślicie, że mnie znacie, cóż, to nieprawda".
Nie jestem tak skomplikowana.
Moja skomplikowana natura ujawnia się w moich piosenkach.
Żeby zostać moim przyjacielem wystarczy mnie lubić.
Niezbyt często noszę wysokie obcasy, bo boję się, że przewrócę się przed dużą grupą ludzi.
Na drugie imię mam Alison.
Najwygodniej mi w sukienkach, zadziwiające, a nie w starych, wytartych dżinsach.
Śpiewam country, na tym punkcie też mam obsesję.
To chyba konieczne.
Mam wspaniałych przyjaciół.
Bądź jednym z nich.
Naprawdę podoba mi się, gdy ktoś mówi, że lubi moją muzykę, to wszystko, co mam, więc to naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Niekiedy jestem naprawdę dziwna, ale kto nie.
Nigdy nie byłam typem dziewczyny, która potrzebuje chłopaka.
Nie wychodzę do różnych miejsc w poszukiwaniu chłopców.
Poza tym nie piszę wielu miłosnych piosenek.
Ogólnie... jestem singlem.
Uwielbiam zdjęcia, mam ich mnóstwo nad łóżkiem w moim autokarze.
Bo nie możesz zapomnieć, skąd pochodzisz.
Wszystko muszę mieć poukładane.
Cały czas.
Uważam, że małe dzieci są świetne.
Zamierzam was teraz ostrzec: jeśli zaczniecie ze mną rozmowę o serialach "Prawo i bezprawie: SVU" i CSI, to będziemy gadać o tym co najmniej przez godzinę.
Uważam się za eksperta w tych dwóch sprawach... ale tylko w tych dwóch.
Uwielbiam półciężarówki.
To dzieła sztuki.
Jestem myślicielem i nazbyt wszystko analizuję.
Mam pięć stóp i jedenaście cali (sto osiemdziesiąt cm).
Nie jestem zmęczona.
Do wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek puścili moje piosenki w samochodowym odtwarzaczu - dziękuję wam z głębi serca."



 

11 komentarze

  1. kocham twojego bloga jest super super super mogłabym tak superować jakieś czterdzieści linijek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! należy ci sie poprostu od każdego przynajmniej 200 komentarzy jeszcze raz suuuper

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać - naprawdę fajny blog. Znalazłem tutaj to, czego szukałem. Brawa za prowadzenie ;) Swoją drogą, nie spodziewałem się, że Taylor mnie tak pozytywnie zaskoczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taylor nie nalezy do takich " zepsutych gwiazdek " jest raczej normalna . Choć nie znam jej osobiście ale tak mi się wydaje ...

    OdpowiedzUsuń
  4. ~YOUBELONGWITHME24 sierpnia 2009 16:08

    EXTRA BLOG!JEST TUTAJ WIĘCEJ O TAYLOR NIŻ NA http://www.kotek.pl/kotek/1,87050,6235769,Taylor_Swift.TWOJ BLOG JEST COOL JAK TAYLOR.

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki, Kotka traktuję tylko jako kiepski żart, na pewno nie jak wartościową stronę pod jakimkolwiek względem, bo oni nigdy tam prawdy nie piszę :0

    OdpowiedzUsuń
  6. Taylor jest niesamowita . . . Dziękuje ci za to co robisz na tym blogu ;**Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. dzięki i nie ma za co :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz może jaki kolor lubi Taylor Swift?odpisz proszę jak wiesz.Super blog najlepszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś mówiła, że biały, ale ona chyba nie ma ulubionego, chyba że "błyszczący" uznamy za kolor lol

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże kocham ją fajnie że jest szczera z fanami a nie jest jakąś plastikową primadonną

    OdpowiedzUsuń
  11. nawet dobry bloog tylko ja chcialabym dowiedziec sie jakie ona lubi kolory

    OdpowiedzUsuń